ZAPRASZAMY DO NOWEJ SZKOŁY-2
NAJNOWSZE FILMY O NAS
TALKING HEADS

 

Żółta łódź podwodna zacumowała w Liverpool-4Jako cel kolejnej już wyprawy podczas naszego pobytu wybraliśmy Liverpool – portowe miasto rozsławione przede wszystkim tym, że to właśnie stąd pochodzili The Beatles. Dla utrwalenia pamięci o jednym z najsłynniejszych zespołów w historii muzyki XX wieku utworzono szczególne muzeum. Kolejne sale przybliżają poszczególne etapy funkcjonowania i rozwoju zespołu, a możliwość skorzystania z polskojęzycznych, indywidualnych audioprzewodników zdecydowanie podnosi komfort zwiedzania. Przechodząc do kolejnych pomieszczeń znajdujemy się w biurze wydawcy lokalnej gazety, na pokładzie samolotu czy we wnętrzu beatlesowskiej łodzi podwodnej lub obserwujemy histerię nastolatek witających czwórkę idoli wracających z tournée po USA. Ostatnia sala to niewielki sklep, gdzie każdy może kupić jakąś pamiątkę związaną z zespołem – na przykład legendarne okulary powszechnie zwane „lenonkami”.
Ponieważ pogoda była sprzyjająca, mieliśmy również okazję przespacerować się ulicami tego pięknego miasta, gdzie architektura nowoczesnych biurowców harmonijnie współgra ze starymi budynkami industrialnymi czy dostojnymi gmachami centrum kultury czy halami dawnej stoczni. Tak więc oprócz lekcji historii muzyki siłą rzeczy zdobyliśmy również umiejętność sprawnego poruszania się w wielkomiejskiej dżungli. Od poniedziałku wracamy do codziennych obowiązków zawodowych, o czym szerzej w kolejnej relacji.

Walia - piękno w wielu odsłonach-17Wyjeżdżający na praktyki do UK mają niepowtarzalną okazję przekonania się, jak bardzo urozmaicone są krajobrazy poszczególnych części Zjednoczonego Królestwa. Walia przywitała nas typową tutaj zmienną pogodą, co na szczęście nie zniweczyło naszych planów.
Na pierwszy przystanek wybraliśmy Dolgellau, typowe dla Walii miasteczko. Klimatyczne, wąskie uliczki, zupełnie odmienna od angielskich wzorców architektura i dwujęzyczne szyldy to cechy charakterystyczne dla tej miejscowości.
Kolejny postój był szczególnie ważny dla tych, którzy dotychczas nie widzieli otwartego morza. Tutaj mieli okazję nadrobić zaległości spacerując po olbrzymiej podczas odpływu plaży obmywanej oceanicznymi falami.
Nie mogliśmy też nie odwiedzić dziwnego, zbudowanego na potrzeby turystów miasteczka Portmeirion (po walijsku – Syrenka) otoczonego olbrzymim ogrodem botanicznym. Akurat tutaj dała o sobie znać kapryśność aury i musieliśmy nieco skrócić trasę zwiedzania, ale zdołaliśmy zobaczyć największe osobliwości tego miejsca.
Zatrzymaliśmy się też w Zaginionej Wiosce (Lost Village), czyli dawnych kamieniołomach będących dziś – ze względu na lokalizację – jedną z największych atrakcji turystycznych okolicy.  To właśnie w takich miejscach można przekonać się, jak wielkie wrażenie robi połączenie walorów krajobrazu górskiego z nadmorską, kamienistą plażą. Efekt tym większy, że spotęgowany widokiem spiętrzonych wiosennie wodospadów, które mogliśmy obserwując jadąc karkołomną serpentyną.
Zanim zapadł zmrok, zdążyliśmy jeszcze docenić rozmach średniowiecznych budowniczych wznoszących fortecę Caernarfon. To jedna spośród wielu twierdz symbolizujących angielską dominację w Walii wyróżniająca się od innych tym, że to właśnie na jej dziedzińcu odbywa się ceremonia nadawania kolejnym następcom tronu tytułu Księcia Walii. 
Załączone fotografie przynajmniej w części oddają urok odwiedzanych przez nas miejsc.

Poznajemy Birmingham-4Cel pierwszego wyjazdu poza miejsce naszych praktyk to Birmingham. Wiemy, że nie lubicie czytać długich tekstów, więc przygotowaliśmy wersję flasch:

  • To centrum drugiej co do wielkości metropolii w UK: 4 miliony mieszkańców wliczając miasta satelickie, 1,1 miliona samo Birmingham.
  • W dużej części zniszczone w wyniku hitlerowskich bombardowań, odbudowane w latach 50 -60-tych stało się ważnym ośrodkiem gospodarczym UK.
  • Pod koniec XX wieku gruntownie przebudowane, utraciło niechlubny tytuł „betonowej pustyni” stając się miastem przyjaznym mieszkańcom o nowoczesnej architekturze.
  • Ekipę spontanicznie podzieliliśmy na dwie drużyny: uprawiających „shopinng” oraz spragnionych obcowania ze słowem pisanym.
  • Na miejsce spotkania obu frakcji wybraliśmy posąg byka - dlaczego akurat to zwierzę jest kojarzone z Birmingham, pewnie sami sobie wygooglacie…..

Polecamy załączoną fotorelację – naprawdę warto!

Czytaj więcej...

Czas relaksu w Bilston-14Za naszymi stażystami pierwsze doświadczenia zawodowe w nowych miejscach pracy, tak więc należało pomyśleć o popołudniowej rozrywce dla wszystkich. Nasz wybór padł na kręgielnię „Hollywood”. Mimo, że dla kilkorga uczniów był to absolutny debiut w tym zakresie, rozgrywka na trzech torach toczyła się w bardzo wyrównany sposób. Każdy z graczy starał się, jak mógł najlepiej, jednak mimo to zwycięzca mógł być tylko jeden – pan Sokołowski okazał się bezkonkurencyjny ustanawiając przy okazji swój nowy rekord życiowy. Tym bardziej z niecierpliwością czekamy na rewanż.

Przejdź do góry
DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd